stat4u

Mieszkanie lub dom w mieście, a do tego działka za miastem. Coraz częściej Polacy myślą o zakupie nieruchomości rekreacyjnej, gdzie przyjemnie można spędzać weekendy i dni wolne od pracy. Odpoczynek za miastem to nie tylko moda, ale też dobra inwestycja.


Wiosna to najlepszy moment, aby przyjrzeć się ofertom na rynku. Prezentowanie nieruchomości rekreacyjnych w sezonie zimowym jest ograniczone z uwagi na pogodę, ale też nie oddaje w pełni walorów terenu. Zanim podejmiemy decyzję o zakupie warto rozejrzeć się po okolicy, pospacerować, sprawdzić, ile zajmie nam dojazd do naszej wymarzonej nieruchomości. 

O cenie nieruchomości rekreacyjnej decyduje wiele czynników. Dużym atutem jest bliskość lasu czy jeziora. Więcej zapłacimy za działkę w znanej, turystycznej miejscowości. Cenę kształtuje także jakość drogi dojazdowej, zagospodarowanie działki oraz stan techniczny budynku, jeśli kupujemy nieruchomość z domkiem letniskowym. Trzeba sprawdzić, jaki jest status działki, a także czy możemy liczyć na dostęp do mediów.
Kiedy już podejmiemy decyzję o zakupie nieruchomości, czas na sprawy formalne. O nie najlepiej zatroszczy się pośrednik. Niezbędne będą m.in.: akt notarialny lub umowa darowizny, wypis i wyrys z rejestru gruntów, wypis z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Pośrednik sprawdzi także stan prawny nieruchomości oraz położenie terenu 9czy nie znajduje się np. na podmokłym terenie). Dzięki dostępowi do ksiąg wieczystych zweryfikuje, czy działka jest obciążona hipoteką lub np. służebnością. 

Rozeznanie rynku, to podstawa, gdy planujemy zakup mieszkania. Większość kupujących zwykle kieruje się przede wszystkim niską ceną. Na dalszy plan schodzą takie czynniki jak lokalizacja, układ pokoi, sąsiedztwo.


Jak podkreślają specjaliści, o cenie mieszkania decyduje m.in. metraż, lokalizacja, wykończenie wnętrza, liczba pokoi, piętro. Szczególną uwagę trzeba poświęcić kosztom utrzymania mieszkania. Warto przeanalizować, ile zapłacimy za czynsz, fundusz remontowy, śmieci, ogrzewanie, podatki od nieruchomości. To pozwoli stwierdzić, czy rzeczywiście stać nas na mieszkanie, czy koszty utrzymania są adekwatne do naszych zarobków. Ważne jest także, czy mieszkanie wymaga remontu. Jeśli tak, trzeba wziąć pod uwagę kolejne koszty. 

Jeśli zamierzamy kupić mieszkanie z rynku pierwotnego, po pierwsze konieczne jest sprawdzenie dewelopera. Warto popytać o niego wśród znajomych, poszukać informacji i opinii w internecie. Trzeba zajrzeć także do księgi wieczystej, by sprawdzić stan prawny nieruchomości. Znajdziemy tam m.in. informacje o stanie hipoteki. Zanim podpiszemy umowę, warto skonsultować ją z prawnikiem. Tym bardziej, jeśli nie do końca rozumiemy wszystkie zapisy. Kolejną ważną rzeczą jest potwierdzanie wszystkich ustaleń na piśmie, a nie tylko ustnie. 

Zakup nieruchomości to nie tylko wizyta u notariusza i przekazanie pieniędzy kontrahentowi, ale też konieczność zapłacenia podatku.


Choć niektórzy celowo decydują się na zaniżenie wartości nieruchomości, to trzeba wiedzieć, że może mieć to swoje konsekwencje. Urzędy skarbowe, w przypadku podejrzenia zaniżenia wartości nieruchomości, mogą wezwać w celu wyjaśnień zarówno kupującego, jak i sprzedającego. Co ważne, jeśli urzędnik uzna, że nie było żadnych okoliczności, które uzasadniałyby niższą cenę, podatnik będzie musiał dopłacić kwotę należnego podatku i odsetki. Okoliczności, które decydują o niższej cenie zakupu, to np. zły stan techniczny nieruchomości, brak dostępu do drogi publicznej, brak uzbrojenia, niestandardowy kształt działki, zameldowany lokator w mieszkaniu, nieatrakcyjna lokalizacja np. w pobliżu wysypiska śmieci czy żwirowni. Urząd skarbowy może wezwać strony do złożenia wyjaśnień w ciągu pięciu lat od dokonania transakcji. Dlatego warto wykonać zdjęcia nieruchomości w momencie jej zakupu.

 

Podatek od czynności cywilnoprawnej wynosi 2 procent ceny sprzedaży. Na zwolnienie z tego podatku mogą liczyć ci, którzy kupują nieruchomość z rynku pierwotnego, działkę budowlaną, której właścicielem jest firma będąca podatnikiem VAT, gospodarstwo rolne, grunty rolne, ale tylko jeśli powiększą istniejące gospodarstwo rolne.