stat4u

Od maja 2016 roku obowiązują bardzo restrykcyjne przepisy dotyczące obrotu gruntami rolnymi. Zgodnie z nimi nabywcą nieruchomości rolnej może być głównie rolnik indywidualny. Co prawda przepisy dopuszczają pewne wyjątki, jednakże one również są mocno ograniczające.


To właśnie troska o rolników była głównym powodem zmian według pomysłodawców. Wiele wskazuje na to, że ustawa zostanie nieco złagodzona. Obecnie osoby, które nie są rolnikami, mogą kupić 30 arów ziemi rolnej. Natomiast od 0,3 ha w górę może nabyć jedynie mieszkaniec gminy posiadający kwalifikacje rolnicze i gospodarstwo do 300 ha. Bez dodatkowych formalności ziemię rolną mogą kupować jednostki samorządu terytorialnego, Agencja Nieruchomości Rolnych, Kościół Katolicki i inne związki wyznaniowe. Niewykluczone, że to się zmieni, a możliwa do zakupu powierzchnia będzie wynosić 1 hektar. Od początku wiele osób podkreślało, że przepisy ustawy o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa są zbyt rygorystyczne. Jak zapowiedział w TVN24 Jan Ardanowski, minister rolnictwa, skłania się on ku temu, żeby podnieść limit ziemi dostępnej dla nie-rolników do jednego hektara. Ma to pozwolić na osiedlanie się na wsi ludzi, którzy chcą mieć "większy ogród lub sad". Projekt zmiany przepisów ma trafić do Sejmu jesienią. Umożliwienie kupna gruntu do jednego hektara z pewnością ożywiłoby rynek obrotu ziemią rolną.

Planujesz budowę domu na wiosnę, ale nie masz działki? Jesień i  początek zimy to dobry czas, by o tym pomyśleć. Korzyści jest wiele.  Zakup działki w tym okresie daje nam kilka miesięcy na załatwienie  wszystkich niezbędnych formalności, koniecznych przy budowie domu.


W ten  sposób wiosną będzie można spokojnie rozpocząć prace budowlane.  Jesienią i zimą znacznie łatwiej też wynegocjować niższą cenę i mamy większy wybór nieruchomości niż w sezonie. 

Działka, na której chcemy wybudować dom, musi mieć odpowiedni kształt. Najlepiej, aby był to kwadrat lub lekki prostokąt. 

Oczywiście  przy zakupie działki nie można kierować się tylko ceną. Trzeba  sprawdzić np., ile zajmie nam dojazd do pracy, szkoły itp. Wszystko po  to, aby nasza wymarzona działka nie stała się później w codziennej  rzeczywistości naszym utrapieniem. Kolejną sprawą, na którą trzeba  zwrócić uwagę jest stan uzbrojenia nieruchomości. Te nieuzbrojone są  oczywiście tańsze, ale po zakupie czekają nas wydatki i formalności,  które zajmą nam czas. 

Kolejnym  niezbędnym krokiem jest analiza planu zagospodarowania przestrzennego.  To właśnie z niego dowiemy się, co możemy na danej działce wybudować, a  także, jakie inwestycje planowane są w pobliżu. To ważne, czy w pobliżu  naszej działki nie powstanie np. kopalnia żwiru czy obwodnica. 

Każdy,  kto chce kupić działkę, powinien sprawdzić numer księgi wieczystej w  sądzie. Dzięki temu dowiemy się, jaki jest stan prawny nieruchomości,  czy nie ma wpisów dotyczących użytkowania wieczystego, służebności,  obciążenia hipoteki.

Ceny działek są  różne, w zależności od miejsca. Jest duża różnica między Trójmiastem a  miastami powiatowymi w woj. pomorskim. W Gdańsku za działkę budowlaną o  powierzchni od 800 do 1200 m2 trzeba zapłacić nawet 507 zł za 1 m2. W Kościerzynie ceny wahają się od 80 do 150 zł za m2.